Jesteś po rozwodzie. Razem z byłym małżonkiem dzielicie majątek wspólny.
W skład tego majątku wchodzi dom, który został wybudowany w czasie trwania małżeństwa. Dom jest wspólny, ale ty przeznaczyłaś na budowę pieniądze ze swojego majątku osobistego.
Chodzi m.in. o pieniądze pochodzące ze sprzedaży twojego mieszkania i garażu należących do majątku osobistego, środki z likwidacji książeczki oszczędnościowej oraz darowizny od matki.
Nie chcesz rozliczenia tej kwoty tylko nominalnie, czyli „złotówka za złotówkę”.
Skoro wiele lat wcześniej włożyłaś swoje prywatne pieniądze w budowę wspólnego domu, to dzisiaj ten nakład powinien być rozliczony inaczej. Według Ciebie należy ustalić, jaki procent kosztów budowy domu został pokryty z twojego majątku osobistego, a następnie ten procent odnieść do aktualnej wartości nieruchomości.
Twój eks mąż twierdzi, że: „Nie wykazałaś, ile naprawdę kosztowała cała budowa domu. Pokazałaś tylko część rachunków, więc nie da się ustalić, jaki procent całej inwestycji stanowiły Twoje prywatne pieniądze”.
I właśnie na tym polega problem: czy nakłady z majątku osobistego na wspólny dom rozliczyć tylko według ich nominalnej kwoty, czy według proporcji do aktualnej wartości nieruchomości.
Jeśli masz podobny problem, zapraszam do kontaktu.
Przeanalizuję Twoją sytuację, sprawdzę, jakie nakłady możesz rozliczyć i pomogę dobrać właściwą strategię działania.
Czy pieniądze z majątku osobistego można odzyskać przy podziale majątku po rozwodzie?
Pieniądze z majątku osobistego można rozliczyć przy podziale majątku po rozwodzie.
Jeżeli przeznaczyłaś na wspólny dom środki ze sprzedaży swojego mieszkania sprzed ślubu, z własnych oszczędności albo z darowizny otrzymanej tylko dla Ciebie, możesz żądać ich zwrotu jako nakładu z majątku osobistego na majątek wspólny.
Musisz jednak udowodnić nie tylko to, że miałaś takie pieniądze, ale także to, że rzeczywiście zostały przeznaczone na wspólną nieruchomość.
Resumując nie wystarczy jednak samo stwierdzenie: „dałam swoje pieniądze”. Trzeba pokazać, skąd te środki pochodziły i na co zostały przeznaczone. W praktyce ważne będą np. umowy sprzedaży, potwierdzenia przelewów, dokumenty likwidacji lokaty lub książeczki oszczędnościowej, umowy darowizny, rachunki, faktury albo inne dowody pokazujące przepływ pieniędzy.
Czy sąd rozlicza taki nakład według kwoty nominalnej, czy według aktualnej wartości domu?
Co do zasady sąd nie powinien ograniczać się wyłącznie do kwoty nominalnej, czyli prostego rozliczenia: „włożyłaś 100 000 zł, więc dostajesz 100 000 zł”.
Sąd Najwyższy wskazał, że przy rozliczaniu nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny należy zastosować inną metodę. Trzeba ustalić, jaki był stosunek tych nakładów do wartości rzeczy z chwili jej nabycia albo wytworzenia, a następnie ten ułamek odnieść do wartości tej rzeczy z dnia podziału majątku.
Mówiąc prościej: jeżeli Twoje prywatne pieniądze sfinansowały określoną część budowy wspólnego domu, to przy podziale majątku nie patrzymy tylko na to, ile złotych wpłaciłaś wiele lat temu. Patrzymy na to, jaki procent wartości domu został sfinansowany z Twojego majątku osobistego, a potem ten procent odnosimy do aktualnej wartości domu.
Przykład:
Jeżeli w czasie budowy domu Twoje prywatne pieniądze pokryły 30% kosztów budowy, a dziś dom jest wart 1 000 000 zł, to Twój nakład nie powinien być rozliczony tylko według dawnej kwoty nominalnej. Punktem wyjścia może być 30% aktualnej wartości nieruchomości, czyli 300 000 zł.
To ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy od budowy domu minęło wiele lat, a wartość nieruchomości znacząco wzrosła. Gdyby sąd rozliczał wyłącznie kwotę nominalną, mogłoby się okazać, że osoba, która włożyła prywatne pieniądze w majątek wspólny, odzyskuje kwotę oderwaną od realnej dzisiejszej wartości domu.
Ale jest ważne zastrzeżenie.
Żeby sąd mógł zastosować taki sposób rozliczenia, trzeba udowodnić dane potrzebne do wyliczenia proporcji. Nie wystarczy wykazać, że przekazałaś swoje pieniądze. Trzeba jeszcze pokazać, ile wynosiły rzeczywiste koszty budowy albo wartość nieruchomości w chwili jej wytworzenia.
Dlaczego trzeba ustalić pełny koszt budowy domu?
Pełny koszt budowy domu trzeba ustalić po to, żeby sąd mógł obliczyć, jaki procent całej inwestycji został sfinansowany z Twojego majątku osobistego.
Jeżeli chcesz, żeby sąd rozliczył Twój nakład nie tylko według dawnej kwoty nominalnej, ale według aktualnej wartości domu, musisz pokazać dwie rzeczy:
- po pierwsze — ile pieniędzy z majątku osobistego włożyłaś w budowę domu,
- po drugie — ile kosztowała cała budowa domu.
Dopiero wtedy sąd może ustalić proporcję.
Przykład:
Jeżeli włożyłaś w budowę domu 150 000 zł z majątku osobistego, a cała budowa kosztowała 500 000 zł, to Twój nakład stanowił 30% kosztów budowy.
Jeżeli dzisiaj dom jest wart 1 000 000 zł, możesz argumentować, że Twój nakład powinien być rozliczony z uwzględnieniem tej proporcji, czyli jako 30% aktualnej wartości nieruchomości.
Ale jeżeli nie wiadomo, ile naprawdę kosztowała cała budowa, sąd nie ma jak obliczyć tego procentu.
Sąd Najwyższy potwierdził, że przy rozliczaniu nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny należy ustalić stosunek tych nakładów do wartości rzeczy z chwili jej nabycia albo wytworzenia, a następnie odnieść ten stosunek do wartości z dnia podziału
Dlatego pełny koszt budowy jest kluczowy. Bez niego sąd wie tylko, ile pieniędzy włożyłaś, ale nie wie, jaki udział te pieniądze miały w całej inwestycji.

Kto musi udowodnić wysokość nakładów na wspólny dom?
Wysokość nakładów musi udowodnić ta osoba, która domaga się ich rozliczenia.
Jeżeli więc twierdzisz, że na budowę wspólnego domu przeznaczyłaś pieniądze ze swojego majątku osobistego, to Ty musisz wykazać:
- po pierwsze — że te pieniądze rzeczywiście pochodziły z Twojego majątku osobistego, np. ze sprzedaży mieszkania sprzed ślubu, z książeczki oszczędnościowej albo z darowizny od matki,
- po drugie — że zostały faktycznie przeznaczone na budowę wspólnego domu,
- po trzecie — jaka była ich wysokość,
- po czwarte — jeżeli chcesz rozliczenia według proporcji do aktualnej wartości domu, musisz także wykazać dane potrzebne do takiego wyliczenia, w tym pełny koszt budowy domu.
Sąd Najwyższy wskazuje, że ciężar dowodu co do wartości nakładów spoczywa na osobie, która żąda ich zwrotu. Jeżeli ta osoba chce zastosowania korzystniejszego sposobu rozliczenia, czyli ustalenia procentu nakładów i odniesienia go do aktualnej wartości nieruchomości, musi udowodnić wszystkie parametry potrzebne do takiego wyliczenia.
Co zrobić, żeby sąd prawidłowo rozliczył Twoje prywatne pieniądze włożone w dom?
Jeżeli chcesz, żeby sąd prawidłowo rozliczył Twoje prywatne pieniądze włożone w budowę wspólnego domu, musisz przygotować sprawę dowodowo.
Nie wystarczy powiedzieć:
„To były moje pieniądze sprzed ślubu”
albo
„Mama dała mi darowiznę i przeznaczyłam ją na dom”.
Trzeba to wykazać dokumentami.
Po pierwsze, zabezpiecz dowody na to, skąd pochodziły pieniądze. Mogą to być np. umowa sprzedaży mieszkania lub garażu należącego do Ciebie przed ślubem, potwierdzenia przelewów, dokumenty likwidacji książeczki oszczędnościowej, umowa darowizny, historia rachunku bankowego albo inne dokumenty pokazujące, że środki pochodziły z Twojego majątku osobistego.
Po drugie, trzeba wykazać, że te pieniądze rzeczywiście zostały przeznaczone na budowę wspólnego domu, a nie na bieżące życie, spłatę innych zobowiązań albo inne wydatki małżonków. Pomocne będą faktury, rachunki, umowy z wykonawcami, potwierdzenia zapłaty, przelewy do ekip budowlanych, zakup materiałów budowlanych albo dokumentacja kredytowa.
Po trzecie, jeżeli chcesz rozliczenia według aktualnej wartości domu, musisz wykazać pełny koszt budowy. To bardzo ważne. Sąd Najwyższy wskazał, że przy takim rozliczeniu trzeba ustalić stosunek nakładów do wartości rzeczy z chwili jej nabycia lub wytworzenia, a potem odnieść ten ułamek do wartości z dnia podziału. Bez ustalenia pełnych kosztów budowy sąd nie będzie wiedział, jaki procent inwestycji został sfinansowany z Twoich prywatnych pieniędzy.
Po czwarte złóż wniosek o dowód z opinii biegłego. Sąd Najwyższy wskazał, że brak wniosku o opinię biegłego oznacza, że Sąd nie ma obowiązku wyręczać strony i działać w tym zakresie z urzędu.
Po piąte, trzeba pamiętać o ciężarze dowodu. To Ty, jako osoba żądająca rozliczenia nakładów, musisz udowodnić ich wysokość i wszystkie dane potrzebne do wyliczenia. Samo to, że były małżonek kwestionuje Twoje wyliczenia, nie oznacza, że to on musi teraz udowodnić, ile naprawdę kosztowała budowa. Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał, że zaprzeczenie drugiej strony nie przerzuca ciężaru dowodu.
Jeżeli jesteś w podobnej sytuacji i po rozwodzie chcesz rozliczyć pieniądze, które pochodziły z Twojego majątku osobistego, warto dobrze przygotować sprawę dowodowo. W takich sprawach znaczenie mają nie tylko same kwoty, ale także źródło pieniędzy, sposób ich wydatkowania oraz pełny koszt budowy domu.
Jeśli masz podobny problem, zgłoś się do mnie.
Przeanalizuję Twoją sytuację, sprawdzę, jakie nakłady możesz rozliczyć i pomogę Ci przygotować właściwą strategię działania.
Kinga Stanikowska-Jóźwiak
radca prawny
Zdjęcia: Frames For Your Heart z Unsplash; Kara Eads z Unsplash
***
Udziały w spółce z o.o. po rozwodzie. Czy były małżonek może żądać połowy niewypłaconego zysku?
Jesteś po rozwodzie. Razem z byłym małżonkiem dzielicie majątek wspólny. W skład tego majątku wchodzą nie tylko mieszkanie, samochód czy oszczędności, ale także udziały w spółce z o.o.
Udziały te weszły do majątku wspólnego, ponieważ zostały objęte w czasie trwania małżeństwa, gdy obowiązywała wspólność majątkowa małżeńska.
Po rozwodzie trzeba ustalić, jaka jest wartość tych udziałów i jak rozliczyć je w podziale majątku [Czytaj dalej…]




